Cloner nie ma pojęcia jak wygląda np szukanie mieszkań czy zakup rzeczy przez facebooka, nie słyszał o filtrach do zdjęć, nie zdarzyło mu się zagadywać do ludzi których numeru nie ma, a zna jedynie ich imię i nazwisko. I nikt nie ma do niego o to pretensji, skoro mu te rzeczy do szczęścia nie są potrzebne, to nikt od niego nie będzie oczekiwał żeby z nich na siłę korzystał.
Podobnie jak nauczyciele 50+ którzy w sali lekcyjnej nie posiadają komputera, szkolnictwo nie oczekuje od nich nauczania przez internet, zaś edziennik mogą wypełniać na tablecie w sekretariacie przy asyście sekretarki, nie muszą potrafić obsługiwać komputer.



