Możliwe, ale przypuszczam, że chodzi o co innego. Jest udowodnione socjologicznie, że w czasach kryzysu większe szanse mają konserwatywni kandydaci, poza tym ludzie są mniej skłonni by ryzykować. Obecny kryzys jest okazją do wypromowania Dudy - orędzia, ciągłe eksponowanie go w mediach, "prezydent poprosił premiera o pakiet ustaw antykryzysowych", "prezydent to", "prezydent tamto". Chcą zapewne wykorzystać ten efekt (według niektórych sondaży Duda może wygrać w 1. turze) i stąd nacisk na majowe wybory.



