W telewizji nadali

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 10 lis 2005, 16:48

A przed nami całkiem niezły tydzień, z tego co patrzyłem w programie.

Jutro 22:40 Gra Davida Finchera ("Podziemny krąg", "Siedem", co już powinno być dostateczną zachętą ;)) z Michaelem Douglasem, jako twardym biznesmenem, ktory na urodziny dostaje nietypowy prezent od brata. Jego życie ma na jakiś czas zamienić się w grę, ale bohater musi walczyć o własne życie i tego typu duperele. Ale naprawde niebanalne, tylko nie jestem w stanie nic o tym powiedzieć. Na szczęście nic nie pamiętam, więc obowiązkowo oglądam.
Jutro Lęk pierwotny o 22:30 na TVN7 z Gerem Richardem i Nortonem Edwardem. Zostaje zamordowany biskup, oskarżony o tę zbrodnię jest oczywiście aniołkowaty ministrant. Oczywiscie sprawa jest beznadziejna, dowody wydają się niepodważalne, ale do akcji wkracza pewien cyniczny adwokat, który postanawia sobie nabić na tej sprawie parę punktów popularności. zapowiada się nudno, ale tematem nie jest wewnętrzna przemiana adwokata. Pojawiają się za to wątpliwości, czy ministrant rzeczywiscie jest taki niewinny... Puenta średnio zaskakująca, ale warto dla całej atmosfery. Zresztą pisałem o tym filmie w innym temacie; Nortoin to prawdziwy kameleon.
W środę na TVN7 film Petera Weira Bez lęku z Jeffem Bridgesem. Po przeżyciu katastrofy lotniczej Bridges pozbywa się wszelkich zahamowań, znika lęk wysokości, codzienna niepewność, a nawet alergia :lol:. Zaczyna prowokować los, zachowywać jak szaleniec, czyli po prostu dobrze się bawi. Przekonanie o własnej wyższości oddala go od rodziny i prowadzi do 'unicestwienia'. Nie pamiętam jak się skończył, pamiętam tylko scenę gdzie bohater przechodził przez autostradę nie zatrzymując się, ale warto. Podejrzewam, że większość forumowiczów znudziłby, ale mimo to polecam.
I jeszcze z tego co oglądałem; to pojutrze 13 Duchów, które mozna potraktować jako bezpretensjonalną komedię ;). Bo warto naprawde dla efektów specjalnych, reszta to dodatek. W roli głównej Monk, szkoda tylko, że zachowuje się stosunkowo normalnie :/.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”