Konstytucja nie przewiduje takiej sytuacji jak obecnie, potrzeba byłoby ogłosić np. stan klęski żywiołowej (NA RAZIE NIE MA podstaw, zmarło 7 osób), ostatnie co rząd w takiej sytuacji potrzebuje to pierdolenie opozycji, że prezydent nie ma mandatu i podważanie każdej decyzji. Te hieny - jak pokazuje postawa Biedronia - są zdolne do wszystkiego - przykład - Duda jeździ po kraju - prowadzi kampanię, Duda siedzi na dupie - nie wywiązuje się ze swoich obowiązków.
Scenariusze są 2 - do końca kwietnia sytuacja opanowana - mamy wybory. W przeciwnym wypadku - nie wyobrażam sobie tego.



