dla Twojej informacji jest mozliwosc wlaczenia fukcji "ukryty". nie wiem czy kiedykolwiek slyszales o takowych mozliwosciach, wiec Cie informuje. moze sa to dla Twojej osoby jakies czary, ale jednak istnieje mozliwosc wlaczenia takiej fukcji.Krzysztof Jarzyna pisze: Bo przyszedl i dalej tak jakby go nie bylo... jakby nie to, ze czasem wkurzy pol forum swoimi decyzjami/zagraniami to nikt pewnie nie zauwazylby jego obecnosci... bo nie oszukujmy sie, wartosciowych postow to on nie pozostawia po sobie.
masz klapki na oczach. udzielasz sie w dzialach, w ktorych ja sie nie udzielam i na tej podstawie twierdzisz, ze jestem prawie w ogole niewidoczny. przyzwyczailem sie, ze to zawsze ja bede tym najgorszym modem, chocby z racji mojego wieku. taki Krzysztof Jarzyna nie potrafi zniesc, ze jakis "gowniarz" bedzie sprawowal nad nim "wladze". druga rzecz to moj nick, do ktorego wiekszosc z Was sie uczepila.
w Twoim mniemaniu nie pisze wartosciowych postow: no trudno - staram sie, a jezeli Twojej opinii jestem nic niewartym uzytkownikiem to jest to Twoj problem, bo ja za takiego sie nie uwazam.
nikt Cie do tego nie zmusza, nie musisz traktowac mnie jako Moda i w Twoim przekonaniu moge byc zwyklym userem, jednak to nie zabiera mi praw moderatorskich, wiec nie zdziw sie gdy kiedys dostaniesz ode mnie WP.Niggaz pisze: Romantyka nie traktuje w sumie jako moda. Może i stara się wypełniać swoją rolę i albo brakuje mu pewnych predyspozycji albo chęci ... a może jedno i drugie? W każdym bądź razie moderator w moim mniemaniu powinien budzić pewien szacunek swoją osobą. A na szacunek trzeba sobie zasłużyć przeważnie.
brak mu pewnych predyspozycji? moze i masz racje, ale staram sie wypelniac ta funkcje jak najlepiej. moj najwiekszy brak to wiek. przydaloby mi sie miec 10 lat wiecej, a nie byloby zadnego zamieszania wokol mojej osoby.
nie mam szansy "zapracowac" na szacunek. gdy chce wypwowiedzic sie w temacie o polityce, czy tez o kosciele to w ostatniej chwili rezygnuje. dlaczego? po co mam sie produkowac, jak i tak ktos stwierdzi, ze jestem za mlody zeby cokolwiek na te tematy wiedziec.
Reasumujac:
nawet gdybym "gory przenosil" to i tak nie zasluzylbym na Wasz szacunek. we wczesniejszej czesci mojego posta napisalem dlaczego. nie chcialbym zebyscie mysleli, ze sie tym martwie. fajnie jest byc szanowanym, ale szczerze mowiac z Waszym szacunkiem do mojej osoby, czy tez bez Waszego szacunku do mojej osoby moje samopoczucie bedzie takie same


