To, że w kadrach są naturalizowani zawodnicy wcale nie usprawiedliwa działań PZPN-u. Mogli ruszyć swoje szacowne cztery tłuste litery i pobiegać za chłopakami tego formatu co Klose czy Freier. Ale nie, korona z głowy by im spadła. A tak ... korona spadła a my wszyscy ją depczemy.
W myśl powiedzenia - tonący brzytwy się chwyta - skoro nie dało się kiedyś, może teraz się da naturalizować chłopców z polskiej ogórkowej.
A co myślicie może o Svitlicy? Może jego też. Batata też chłop z krwi i kości. Dobry pomysł na ruszt wrzuciłem? No róbcie whoooaaa
Kretynizm.



