Czyli w tym miejscu się nie zrozumiemy. Dla mnie atmosferę psują wzajemne oskarżenia i wyzywanie się. Dla Ciebie co innego - okej.Krzysztof Jarzyna pisze:wg mnie bardziej niezdrowa atmosfere wprowadza czesto swoimi decyzjami romantyk. ile razy bylo tak, ze zrobil cos czego nikt nie mogl zrozumiec, dal jakies WP i na dodatek nie mial na tyle odwagi, zeby sie przyznac do bledu.
Bo tworzy się tu jakieś kółko wzajemnej adoracji [nie liczę tu Snippa_ - on zdaje się być ponad wszystkimiKrzysztof Jarzyna pisze:Po pierwsze - dlaczego uwazasz, ze ktos chce sie lansowac, zdobywac popularnosc itd?
Porównując dziecko, które w temacie o swoim ulubionym piłkarzu pisze 'Beckham jest fajny i ładny' [Krzysztof Jarzyna pisze:A teraz popatrz sama. Japko to byla Twoja "ulubienica". szczerze mowiac nie mam pojecia jaki poziom prezentowala, bo raczej pojawiala sie w tematach, ktorych nie odwiedzam (widzialem moze kilka jej postow). Ty z nia "walczylas", ok. ona Ci przeszkadzala. nam przeszkadza co innego. wiec co mamy siedziec cicho? watpie.
Nie staram się być. Bez przesadyKrzysztof Jarzyna pisze:Szanuje Twoje zdanie, ale nie staraj sie byc dla nas mama. jezeli Cie rozczarowalem - przykro mi. jakos przezyje. w koncu jestem narcyzem, wystarcza mi moje towarzystwo i uznanie.


