Którego?
A ja nie. Transfer do Juventusu był opcją wygodną dla Wandy z uwagi na sytuację rodzinną i zakaz opuszczania przez dzieci granic Włoch bez zgody Maxi Lopeza. To nie tak że on nagle zapałał miłością do Juventusu i zechciał wygrać scudetto czy Puchar Włoch, tam po prostu dostałby więcej kasy ale tylko pod pewnymi warunkami. Transferem na preferowanych przez Turyn warunkach. Liczono że zarząd się ugnie, Icardi miał wówczas 1,5 roku ważnego kontraktu i jego wartość z każdym miesiącem malała. Myślę że za Thohira czy nawet Morattiego to mogłoby się udać, ale Zhang jebnął pięścią w stół i zapowiedział że prędzej przetrzyma Icardiego na trybunach aż umowa mu wygaśnie niż da się wodzić za nos. Myślę że to był punkt zwrotny i kubeł zimnej wody na łeb Wandy, która wykluczała zagraniczny transfer a jednak pojawiło się PSG i dobra dla obu stron oferta. Dla Wandy bo wypożyczenie z opcją wykupu nie zamykało żadnych furtek. Dla Interu bo misterny plan Juventusu runął.
Nie wiedziałem czy deal z PSG dojdzie finalnie do skutku z uwagi wspomnianą sytuację z dziećmi Wandy i Maxiego, ale skoro wszystko zakończyło się pomyślnie, znaczy że i ten problem został rozwiązany. Jak? Nie mam pojęcia i szczerze nic mnie to nie obchodzi. Ja prawdę mówiąc w pewnym momencie po przemyśleniu wszystkiego nawet zacząłem lekko ściskać kciuki za jego transfer do Turynu. Toksyczny gość z jebniętą partnerką/agentką mógłby tam sporo zdziałać, może połączyliby siły z Rabiotem i jego matulą. Ale tego już się nie dowiemy, przynajmniej nie w najbliższym czasie.



