Dragged Across Concrete*, czyli jak podstarzali bohaterowie filmów sensacyjnych z lat 90' poradziliby sobie w realiach "To nie jest kraj dla starych ludzi" (spoiler: kurwanienajlepiej).
Film bardzo na czasie z powodu BlackLivesMatter:
*oglądać można wyłącznie jeśli podobał wam się Brawl in Cell Block 99 , inaczej to strata czasu. Serwowany jest tutaj podobny poziom absurdu z poważną miną, autor dzieła ten sam.- Stłukliście dziś jakiegoś przedstawiciela mniejszości?
- Robię to tylko na służbie.
Mam mieszane uczucia. Na każdą scenę, która może się podobać, przypada co najmniej jedna budząca irytację. Długi, dystansujący się od widza, czasem męczący, ale budowa, koncepcja, intensywność i Mel Gibson z drugiej strony - bardzo fajne. Sceny z matką wracającą po macierzyńskim - zdecydowanie wżerają się w pamięć.
Przypomina jeden z filmów, które bardzo mi się podobały np. Hell or High Water, ale stoi półkę niżej. Jednak gdyby ktoś szukał odtrutki na filmy Marvela, to polecam bardzo
7,5/10



