Oryginał książkowy chyba zawierał kilka nieścisłości względem rzeczywistości, więc można powiedzieć, że to uczciwe podejście
Sentyment do Zabójczej Broni był głównym czynnikiem, dzięki któremu zabrałem się za ten film. Szacunek dla Gibsona, że obie te role potrafił sprzedać
Trzy luźne filmy obyczajowe na weekend:
The Way Back
https://www.imdb.com/title/tt8544498
- jeśli lubicie amerykański schemat - trener po przejściach obejmuje trudną młodzież i odnosi nieoczekiwany sukces (ja mam skrzywienie i lubię
Plus ode mnie za muzykę, bo soundtrack od Explosions in the Sky do Friday Night Lights mam cały zakatowany na śmierć. To jest nowa dawka pompatyczno-wzruszających dźwięków do jazdy na rowerze
6,5/10
The Farewell, czyli "proszę zmienić na niegroźne cienie"
https://www.imdb.com/title/tt8637428/
I to jest super film. Na filmwebie ma ocenę tylko 7,1 i nie mogę pojąć czemu tak niską (poza oczywiście antypolskim skojarzeniem, że Polacy są tak wymagającym społeczeństwem, że byle czego nie da im się sprzedać i z automatu jadą po wszystkim). Może moje nieobycie (nie słyszałem do tej pory o zwyczaju zatajania przed bliskimi śmiertelnej choroby) poprawił mój odbiór, ale to jest zajebiście uroczy film.
I z takim lekkim lekkim uśmiechem podają kwestie obyczajowe ciężkiego kalibru
Spoiler:
8,5/10
Sokół z maslem orzechowym
https://www.imdb.com/title/tt4364194/
również optymistyczny, ale nie o umieraniu, tylko o zespole Downa. Typowy scenariusz skrojony (celowo stworzony?) pod nagrody w Sundance. Szanuję, jak zręcznie udaje im się uciec od kampowej komedii (zero momentów zażenowania podczas seansu). Równie uroczy jak The Farewell, czasem tylko trochę zbyt nachalnie.
7,5/10



