Sarri to jest legendarny przegryw. Drugi finał przegrany, masakra. Ciekawe jak mu w lidze pójdzie, bo zęby bolą od gry Juventusu, Lazio może poczuć krew.
Powiem szczerze, że Juventus Allegriego był dla mnie bardziej ekscytujący. W poprzednim sezonie z hasającym Cancelo fajnie to wyglądało. U Sarriego nie widziałem na razie nic ciekawego, jest regres względem jakości gry.



