I w sumie te ostatnie dni dobrze to pokazują. Z jednej strony, Messi przez ostatnie pięć meczów zdążył dwukrotnie przypadkowo zdeptać dwóch rywali (dobry patent btw, nie wątpię że komuś dalej wyjdzie, że to przypadek), a trzeciego wywrócić (albo poddusić, albo jedno i drugie, nie wiem w końcu co on tam z Sevillą robił) - z drugiej kastylijscy faszyści w każdym meczu wygrywają tylko dzięki sędziom.
Np. ta nieuznana bramka dla Valencii:
Maxi Gomez był na minimalnym spalonym i nawet jeśli nie dotknął piłki (nie wiem czy była jakaś dobra powtórka, która to pokazywała), to ewidentnie wpłynął na akcję z pozycji spalonej (patrz zdjęcie) zasłaniając piłkę (patrz filmik, kliknijcie w link, bo na stronie nie odtwarza) przed próbującym interweniować Varanem. Na litość, jak komuś może wyjść, że to jest jakiś wałek? Już nawet nie wspomnę, że Valencia przez cały mecz stworzyła sobie jedną groźną sytuację (słupek Rodrigo po kontrze), a poza tym nie istniała. Ktoś naprawdę myśli, że Varane interweniowałby dokładnie tak samo gdyby tam nie było Gomeza, który był na spalonym i do którego adresowana była piłka?
Podobnie z tym meczem z Sociedad, gdzie przy głębszej analizie powtórek okazuje się, że w każdej sytuacji, sędzia mógł podjąć taką decyzję, jaką podjął. W meczu z Sociedad był jeszcze możliwy faul na Marcelo (w sumie całkiem podobny faul jak Carvajala) w polu karnym, który nawet nie został zweryfikowany przez VAR.
No i zostaje dzisiejszy (właściwie wczorajszy) mecz z Mallorcą, gdzie faktycznie raczej powinien być odgwizdany faul Carvajala i nie powinno być bramki Viniciusa. Mecz z Mallorcą, gdzie Real kontrolował pojedynek, zmarnował kilka okazji, potem wcisnął kolejnego gola - i tak czy siak ten mecz by wygrał.
Coś jeszcze?
A, spalony Benzemy z Eibar.
A, wróć, zapomniałem, VAR źle rysuje linie spalonego żeby pomagać Realowi. Mea culpa.
Właśnie do tego sprowadza się taki bełkot. Przy każdej spornej sytuacji będziemy szczekać o faszystowskich złodziejach, że gdy ktoś w końcu popełni błąd (mecz z Majorką), nawet jeśli nie miał wpływu na końcowy podział punktów, to w ten sposób będziemy legitymizować całe wcześniejsze szczekanie. Tutaj na forum nikt nie czerpie wiedzy z postów Szopena, ale w sieci dziesiątki kibiców Barcelony pisze te same głupoty.
Nie miałem jakiejś dużej presji na ten ligowy tytuł (najsłabsza La Liga od lat),ale teraz mam nadzieję, że Real dociągnie te 7 kolejek na pierwszym miejscu, Messi zmarnuje ostatnie lata prime w Katalonii (Barcelona bez niego nie załapałby się do LM), a ja co kolejkę będę mógł czytać takie komentarze, jak ten powyżej.



