To jest najgorsze. Ze moja racja musi być bardziej mojsza. Ze trzeba nauczyć "pisiorow" myśleć bo głosują źle. Albo "lewakow" uświadamiać ze oni robią błąd.
A ja bym chciał po prostu akceptować to że niektórzy głosują tak a inni inaczej. I jeśli większość wybierze to uszanować ten wybór. Nawet jak mi się skrajnie nie podoba. W końcu mamy demokrację...



