Tak, bo CONMEBOL weszło w koalicję z Europą i we właściwym głosowaniu, europejscy działacze zagłosowali na Kolumbię (m.in. prezydent UEFA). Jedyny przedstawiciel naszej części świata, który zagłosował na Australię & Nową Zelandię to chyba Infantino, jednak tutaj pytanie, czy nadal reprezentuje on interesy Europy czy musi współpracować z "resztą świata", np. poszerzając Mundial najpierw mężczyzn, później kobiet?
Spoiler:
Debiutanci to jedno, ale spójrz np. na Argentynę, która wcześniej była pamiętana z tego, że w 2007 dostała 0:11 od Niemek w meczu otwarcia a we Francji o mało co nie wyszły z grupy przytrzymując Japonki, minimalnie przegrywając z Angielkami, no i ten mecz thriller ze Szkotkami, którego nadal Ci zazdroszczęCement pisze: ↑06 lip 2020, 6:47Poziom w piłce reprezentacyjnej kobiet stopniowo wyrównuje się - oczywiście, że jeszcze nie tak bardzo jak u mężczyzn, ale na tyle, że poszerzenie turnieju do 32 drużyn jest ruchem w dobrym kierunku. Na ostatnim Mundialu takie debiutujące reprezentacje jak Szkocja czy Chile pokazały się z dobrej strony.
Poza Tajkami faktycznie nikt jakoś boleśnie nie odbiegał, oby tylko Europa dostała przynajmniej z 12 miejsc i nie będzie źle. Śmiem twierdzić, że MŚ piłkarek nożnych wyjdzie lepiej na poszerzeniu turnieju niż te ręcznych.



