Tytoń

Awatar użytkownika
Snipp_
Bianconeri
Posty: 2230
Rejestracja: 29 cze 2005, 15:51
Reputacja: 3

Post autor: Snipp_ » 17 lis 2005, 23:10

W temacie rzuciania wiele mogę powiedzieć. Zdarzało mi się dwa razy, w tym drugim trwam nadal. Palić zacząłem w wieku bodajże 17 lat, wiec nie jest źle :). Później, gdy jeszcze jako niepełnoletni wpadłem u rodziców postanowiłem że nigdy nie wezme papierocha do geby, a jednak po kilku miesiacach, gdy otrzymalo sie dowodzik nie wytrzymalem. Od półtora roku nie palę. W ogólnym rozrachunku wychodzi zbyt drogo jak na mój portfel, wolę alkohol. Zresztą papierosy są bebe o czy zapewne wszyscy tuataj wiedzą. Najlepszym sposobem na udowodnienie sobie silnej woli jest.... kupno paczki fajek. Nosisz ją ze sobą do pracy, na uczelnię i rozdajesz napotkanym znajomym. Sposób polecany przez mojego ojca. A dni takie jak ten to pic na wodę, znaczek przy logu kanału w TV, jakieś ulotki i pierdoły. Może to i komuś pomoże, ale ogólnospołecznego ruszenia się nie spodziewajmy. Rzuca sie dla siebie, nie dla zasady.

Wróć do „Hyde Park”