Kurde, to sie juz powoli staje nudne, 'nie pale, wole alkohol' 'alkohol najlepszy', pijcie sobie ile chcecie, wiem ze raz na jakis czas fajnie sie troche podpic, ale ile razy mozecie o tym pisac.
Byłem taki sam jak Ty jesteś teraz
Maska dorosłości - piwo i papieros
Podkrążone oczy na dziecinnej twarzy
[analogs]
Rowniez palilem, 1.5 roku, nie ma sie czym chwlic, naszczescie bylem na tyle skapy i na tyle odporny psychicznie aby skonczyc z tym gownem. Ci z ktorymi sobie popalalem teraz musza wydawac dziennie z 4 zyka na fajki, jebie im z buzi, ich ubrania raczej nie pozbywaja sie zapachu fajek, jak sobie pomysle ze tez moglem taki byc to bierze mnie na wymioty.
Co do rzucania, to chyba kazdy palacz sobie przyrzeka co tydzien ze rzuci palanie w c., wiadomo z jakim skutkiem.



