bo jak dla mnie ktos tu "obsrywa zbroje" w lm wcale nie rzadziej od messiego, tylko miedzy nimi jest jedna kluczowa roznica. jeden regularnie jest ratowany przez kolegow, a w przypadku argentynczyka jego "cichy" dwumecz niemal automatycznie wiaze sie z porazka. przeciez juz tak skupiajac sie na samych finalach, to ronaldo na 6 wystepow lm zagral jeden bardzo dobry (z juve), jeden niezly (united vs chelsea, gol a potem zmarnowany karny) i 4 anonimowe albo wrecz zalosne, a i tak ma na koncie piec uszatych pucharow. zreszta w reprezentacji, ktora to rzekomo wlasnorecznie pociagnal do sukcesow wyglada to rownie komicznie - 3 finaly, 3 w najlepszym wypadku przecietne wystepy, 0 goli/0 asyst, ale 2 puchary sa? sa



