Większość Konfederatów to są po prostu wrogowie gejów. Mając na szali 2 kandydatów - jednego który będzie uprawiał politykę gospodarczo bardziej zbliżoną do tego co mówi ich partia, ale popierającego LGBT i drugiego, którego polityka gospodarcza leży o setki mil od tego co mówi ich partia, ale za to podobnie jak oni szykanująca LGBT, w połowie zagłosowali na tego drugiego. To wyraźnie pokazuje że ponad połowa wyborców Konfederacji (ci co na Dude, i ci co nie poszli) tak na prawdę polityką się w ogóle nie interesuje, a nawet jeśli to jej nie rozumie, a swój stosunek do LGBT traktują jako polityczny priorytet. Moim zdaniem mocne zaoranie wyborców tej partii.ozob pisze: ↑13 lip 2020, 1:10Zastanawia mnie ten twor jakim jest Konfederacja. Tak rozlozone glosy sugeruja, ze ten projekt musi sie w pewnym momencie zawalic, bo baza glosujacych za cholere nie jest jednolita. Jak mozna pogodzic ludzi, ktorzy mowia, ze socjal jest zly z tymi, ktorzy popieraja kandydata rozdajacego pieniadze na lewo i prawo?



