Moim zdaniem pryczyzna jest inna. Trzaskowski jest dokładną kopią Dudy z 2015 r., przy walce z Komorowskim. Przypomnijmy sobie, że w 2015 r. Duda w II turze wyborów zgarnął 60% głosów grupy wiekowej 18-29 czyli tej najniższej. Co łączy tych dwóch kandydatów w 2015 i 2020 r. to: świeżość, młodość, bezpardonowe wejście w ulicę, wszystkie uściski, selfie, przyjazne uśmiechy i poklepywania oraz dostępność dla każdego obywatele w tym właśnie tego najmłodszego. W 2015 miał to Duda w starciu z Komorowskim, który powoli robił się leśnym dziadziem, kolegą partyjnym układu rządowego, panem co nie jest kumplem z ulicy a Panem Prezydentem. I w 2020 r. Trzaskowski jedzie tą samą drogą na uciskach, machaniu rączką, słodkim uśmieszkiem, na byciu fajnym gościem, który zauważa tych najmłodszych. I to nie był zły zabieg, to było bardzo dobre posunięcie, bo warto kopiować w tym przypadku co przyniosło efekt. Problem jest tylko taki, że Duda jest jeszcze młodym facetem, że także potrafił jednak przyciągnąć elektorat 18-29 z pewnością przez głosy rozsądku rodziców, dziadków, czy starszego rodzeństwa, dla których wartości rodzinne mają duże znaczenie. Moim zdaniem słabo zadziałał piar Dudy. Gdyby go odchudzili o 10 kg, zrobili mu kilka dużych spotkań z młodzieżą, przedstawili by go w większych miastach jako kolegę z ulicy a do tego złagodzili to wiadomości i przekazu medialnego dla powiedzmy dorosłych to zgarną by jeszcze więcej tych głosów. PIS pojechał konserwatywnie, uderzył w swój elektorat, robiąc to tak jak umie najlepiej, jednak musi zacząć zdawać sobei sprawę, że i partia musi się zacząć zmieniać i zacząć bardziej przychylnie patrzeć na trendy wśród młodych.piotrcies pisze: ↑14 lip 2020, 20:14Młodzi ludzie nie patrzą na trzynaste i czternaste emerytury, nie patrzą na 500+ i przekop mierzei wiślanej. To, co zabrało głosy młodych, to słowa o LGBT, to poczucie alienacji niektórych grup, to poczucie, że ta władza nie akceptuje tych wartości, którymi kieruje się młodzież. I nie wiem, czy wygrywało PiS w niższych kategoriach wiekowych w ostatnich wyborach, ale na pewno nie wygrywało pewnie.
Duda stracił te grupę odwróceniem się od niej i uderzeniem w żelazny elektorat. Przejście do tej agresywnej i konfrontacyjnej kampanii musiało zmobilizować młodych do głosowania przeciw i tak się stało. Poza tym widać było, że młodzi, często zniechęceni, poszli tłumnie do urn. Nie tylko sporo młodych od obecnej władzy się odwróciło, ale wielu, którzy normalnie by nie głosowali, poszli zagłosować. I odwrotnie - mobilizacja tego docelowego elektoratu tez była ogromna.



