Kategoryzowaniem, ale według obiektywnego i mało arbitralnego kryterium. Obecnie mamy ukryte kategoryzowanie na obywateli lepszych i gorszych według tego, kogo łatwiej przekupić dla bieżących korzyści politycznych i nie ma w tym żadnego planowania długookresowego. Twoja propozycja z kolei byłaby zupełnie nierealna z praktycznego punktu widzenia - po prostu nie ma czasu na rozwiązywanie testów, a ktoś musiałby je jeszcze sprawdzać. Ucięcie wieku wyborcy od góry teoretycznie nawet bym poparł, ale przyjąłem założenie, że nikogo nie pozbawiamy praw wyborczych.Chlopaczek pisze: ↑15 lip 2020, 0:17Obawiam sie ze Twoj sposob by nie przeszedl bo jest pewnego rodzaju jawnym kategoryzowaniem ludzi i jest to nomen omen niedemokratyczne.
Moim zdaniem bardziej niz wskazywanie ludziom ze ich glos jest lepszy lub gorszy nalezaloby ich zmusic do wiekszego zaangazowania niz tylko pojscie na wybory. Mogloby to polegac na przyklad na koniecznosci w lokalu wyborczym rozwiazania jakiegos quizu przykladowo z zakresu podstawowej wiedzy gospodarczej lub ekonomicznej. Albo kluczowe punkty z programow kandydatow lub partii. Do obgadania. Oblewasz nie glosujesz. [...]
To nie ma żadnego znaczenia, bo chodzi o wiedzę, a nie o liczby. Bez wykwalifikowanego inżyniera nawet milion robotników z wykształceniem podstawowym nie wybuduje galerii. I o to chodzi, że robotników może być dużo, ale inżynier jest ważniejszy i choćby dlatego więcej zarabia.



