Ty sie nie staraj tylko czytaj.Ksiazki maja tez zastosowanie praktyczne.Bylem kiedys u dziewczyny w domu ale rodzice nas pilnowali nie moglem nic zrobic.Wchodzili do pokoju co jakis czas.Wiec wzialem jakas ksiazke i zaczalem czytac na glos.Jej rodzice nie wchodzili bo sadzili ze czytamy wiec nic nie robimy nieprzyzwoitego.A ja druga wolna reka na nia...Smithu pisze: Wierz mi starszy towarzyszu, staram sie jednak dopoki nie zarobie na 3 lata studiow to po prostu chyba nie znajde na to czasu.
Przyjemne z pozytecznym
Mowilem ze za starsze sie nie biore.Tutaj trzeba dawac rady takim 15 latkom bo faceci w naszym wieku juz wiedza co i jak.Nie sadze zeby to forum przegladal jakis "40 letni prawiczek".A nastolatek nie zaatakuje przeciez 20 kilkulatki.Smithu pisze:Tylko patrz. Tutaj wlasnie dajesz przyklad na malolaty, no moze i nie tylko ale to dziala glownie na laski do 19 roku zycia. Pewnosc siebie, blyskotliwosc, dobre gadane. Dopiero pozniej zaczyna sie prawdziwa jatka.
A potem...?Masz racje pieklo.Wiele osob chce przekroczyc bramy tego piekla.To jak z cmentarzami.Ludzie oddaja zycie zeby tam sie znalezc
Tak najgorsze jak poczuje swoja wartosc.Wtedy zaczynaja wybrzydzac he he.Smithu pisze:Kiedy taka mloda kobitka dorasta, co gorsza zaczyna czuc swoja wartosc, wtedy to juz nie jest podryw, zaczyna robic sie wojna serc, uczuc i emocji.
Dokladnie tak.Chociaz to prawda co pisala Aga ze kazda dziewczyna jest inna ale generalnie nastolatki sa naiwne wierzace w ksiecia z bajki(oczywiscie te starsze tez wierza w jednyna prawdziwa milosc heh).Czasami nawet desperacko szukajace milosci.Czestym sposobem ostatnio na zatrzymanie faceta jest tekst "jak mnie rzucisz to sie zabije" Faceci tez to zaczeli stosowac ale prosze nigdy tak nie robcie bo to ZALOSNE nizej juz chyba nie mozna upasc.No ale wracajac do dziewczyn te desperatki jak sie ciebie uczepia to nie chca puscic.Zrobia wszystko zebys z nimi zostal.Faceci to wykorzystuja.Pochodza troche potem powiedza "kocham" dziewczyna maslane oczy i do lozka.Czytalem badania wedlug ktorych 74% (czy cos kolo tego) mowi dziewczynie "kocham cie" zeby dobrac sie jej do majtek.Smithu pisze:Wiekszosc dziewczyn tak do 16 roku zycia jest niezmiernie naiwna. Wiele mozna im wmowic i latwo omamic. Pozniej pouczone na bledach szukaja lepszego jutra.Trafiaja na takiego pewnego siebie, delikatnego, wrazliwego, wygadanego, z ciekawa osobowoscia kolesia, i cumuja do przystani jaka ten gosc stanowi.
Mialem taki przypadek.Poznalem dziewczyne na regionalnym czacie (15 lat) okazalo sie ze chodzi do szkoly w moim miescie wiec sie spotkalismy.Na poczatku wszystko bylo ok ale potem zaczela mnie slabic (za cholere nie dala sobie zdjecia zrobic bo podobno niefotogeniczna) do tego delikatnie mowiac za bardzo sie roznilismy.Do dzisiaj po nocach snia mi sie sms-y od niej "bende jotro tu i tu".Wiec sie rozeszlismy nic by z tego nie bylo.Jakis czas potem siedze na tym samym czacie zagaduje do mnie dziewczyna i zaczyna wypytywac o byle.Napisalem o tej 15 a ona zaczelala mnie namawiac zebym do tej 15 wrocil ze sie ulozy ze ona sie pewnie zmienila.Szybko zauwazylem ze ta panna z ktora gadam (niby 18 lat miala) to w rzeczywistosci 15 z ktora sie spotykalem i namawia mnie na powrot.Nie bylo trudno to dostrzec bo tez pisala bende i inne perelki.A jak powiedzialem ze wiem kim jest to napisala ze jestem nienormalny i tyle ja widzialem
Wierze na slowo bo pozniej juz odpuszczam.Moze za duze wyzwanie i za duzo biegania albo moze dlatego ze spotkalem takie ktore namawialy mnie na dziecko bo to "juz ta pora".A na co mi dziecko?Dzieci to male wredne lyse potworki ktore zburzylyby harmonie mojego zycia.Odpowiedzialnosc to slowo ktorego nie rozumiem.Nie liczac odpowiedzialnosci za losy swiata w grach komputerowych.Smithu pisze:Pozniej (to zalezy od dziewczyny) im sie to nudzi, szukaja czegos nowego, bawia sie w gierki i w wieku 20-paru lat wcale nie latwo jest wyrwac jakas dobra sztuke. Znam to z autopsji.
Za to moj kumpel chodzi juz pare lat z dziewczyna i ona zaczyna namawiac go na malzenstwo.Chlopak jest zalamany i wymiguje sie jak tylko moze.Biedak
Parafrazujac slowa Edelmana: W zyciu najwazniejsze sa kobiety.A gdy je juz masz to najwazniejsze sa pieniadze.A potem wydajesz pieniadze na kobiety i juz nie wiesz co jest najwazniejsze.
Tego posta pisalem nie wiem ile czasu przed meczem Fiorentina-Milan bo nie chce mi sie liczyc.


