Real Madryt (zbiorczy)

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5677
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 333

Post autor: cruel » 20 lis 2005, 12:19

Pierwsza rzecz do zmiany w Realu: trener. Szacunek za to co osiągnął w Brazylii, szacunek za tytułu mistrzowskie, ale on jednak do Realu się nie nadaje. Gość zabił w drużynie całą finezję - pamiętam jak jeszcze szczeniak byłem, widziałem w tv mecz Królewskich: piłka jak po sznurku, szybkie akcje, opad szczęki u widza i zastanawianie się, kto z takimi mógłby nawiązać równorzędną walkę. Za fanatyka się nie uważam, ale do tej pory pozostała mi szczególna sympatia właśnie do Realu. A teraz? Brak skrzydłowych, których rajdy często stanowią o pięknie piłki. Tworzenie kolonii brazylijskiej w klubie hiszpańskim, nie zważając na marnujących się znakomitych Hiszpanów: Joaquina i Vicente, czy też nawet Xabiego Alonso - gracza, którego Real naprwadę potrzebuje, dobrego technicznie, skutecznego pivota. No i rozgrywający, wprawdzie już nie Hiszpan... Riquelme gra sobie w Villareal, a my podziwiamy kończącego się już Zidane'a, bez którego Real nie gra NIC. No i Raul na ataku - szacunek za zasługi dla klubu, ale taki zespół jak Real Madryt nie może sobie pozwolić na jakby nie patrzeć SŁABEGO napastnika tylko dlatego, że jest symbolem :| Ludzie się ciesza jak czasami bramke strzeli, krzyczą o powrocie formy itd - a prawda taka, że to już nie ten Raul co kiedyś - i zapewne już nigdy nie będzie...
Najśmieszniejsze jest to, że o tej drużynie nie można powiedzieć, że mają słaby skład. Że brak im umiejętności, też nie. To wciąż kadrowo jest jeden z najsilniejszych zespołów świata. A grają jak? Wczoraj każdy widział... Tu jest coś mocno nie tak, to jest po prostu NIEBYWAŁE żeby tacy zawodnicy tak grali - jeśli nie kwestia umiejętności, to co? Psychika? Trener? Taktyka? Cholera wie co... Ale jedno na pewno - Luxe out. Real potrzebuje trenera z charyzmą, z jajami, nie bojącego się od początku meczu posadzić gwiazdy bez formy na ławie, nie bojącego się nie wystawić Raula w podstawowym składzie. Ciekaw jestem, jakby sobie Hiddink w Madrycie poradził - bo to co zrobił z Koreą na MŚ czy też co robi rok w rok z PSV, jest po prostu niebywałe....

Wróć do „Hiszpania”