Odpuściłem ten wydatek i faktycznie kupiłem powerbank, który przyczepiam do roweru podczas jazdy. Na razie jakoś daję radęEyesmon pisze: ↑23 kwie 2020, 20:22Jeśli nie zależy Ci na mapie w trakcie (w sensie żebyś wiedział gdzie jedziesz) ale tylko w podsumowaniu (gdzie byłeś) to mi się świetnie sprawdza Huawei Watch GT2 (w ogóle świetny smartwatch za taką cenę i wygląda jak zegarek a nie plastik z odpustuMarcinhp pisze: ↑23 kwie 2020, 11:52Od roku korzystam z Lazaro, który polecił mi Morrow i generalnie nie narzekam. Jeszcze nie planuje wymiany modelu, ale chciałbym nieco ułatwić sobie przemierzane kilometry.
Od razu powiem, że jestem laikiem w tych sprawach i mam dość zamulony telefon i po włączeniu GPS bateria momentalnie się rozładowuje. Jak się rozpatrujecie na te całe smartwatche pod kątem jazdy rowerem? W sensie mam beznadziejną topografię terenu i staram się używać gps. Perspektywa takie mapki pod ręką byłaby dla mnie kusząca. Generalnie nie musiałby to być jakiś mocarny sprzęt - chce mieć tylko mapę, licznik kilometrów oraz kalorii. Ktoś, coś? Jakieś alternatywy...![]()
pozdrawiam![]()
Pochwalę się, bo niedawno zrobiłem swoją życiowkę. Generalnie przez tamten weekend zrobiłem jakieś 300 km




