Rowery

Awatar użytkownika
Marcinhp
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2315
Rejestracja: 09 kwie 2010, 14:40
Reputacja: 182
Lokalizacja: Warszawa

Rowery

Post autor: Marcinhp » 03 sie 2020, 13:26

Sawyer pisze: ↑
03 sie 2020, 12:37
19B10 pisze: ↑
03 sie 2020, 12:29
Moja życiówka to 105,95 km
To teraz atak na 200 ;) prawda jest taka, że jak po tej stówce nie umierałeś 1-2 dni, to 200 km tez zrobisz ;)

Ja zrobiłem 220 km 8 lat temu i od tamtej pory mój max to 150km i to w wyścigu. Solo to max. 125km.

W 2012 miałem tak dopasowany rower, że 200 to nie było wyzwanie. Od przesiadki na szosę wszystko powyżej 100 km to dyskomfort, a ciagle żal 500zł na bikefitting :wink:
W moim przypadku ja praktycznie nie odczułem przejechanej trasy. Były jedynie dwa momenty, gdy podczas dwóch wzniesień musiałem wprowadzać rower. Poza tym na drugi dzień jedynie rano, do momentu rozgrzania, czułem lekki dyskomfort. Pewnie duża w tym zasługa rowerka stacjonarnego, z którego korzystam regularnie. Teraz, żeby poprawić swoją formę na wzniesieniach do meczów Juventusu ustawiałem sobie cięższe obroty i już czuję wyraźną poprawkę podczas górek;)

Wróć do „Inne sporty”