To fakt. Ale tego już się nie zmieni. Taka to już nasza babska psychika. Trzeba mieć pewność, żeby się niepotrzebnie w coś nie pakować, aby potem nie cierpieć.Chlopaczek pisze:Moze to zle porownanie ale takie nastolatki sa jak szczury czy nieudomowione zwierzeta - nie chodzi o to ze atakuja przyparte do sciany albo boja sie rownie mocno a nawet bardziej niz faceci.A czego sie boja?Glownie odrzucenia dlatego klucza graja w te swoje gierki zeby miec calkowita pewnosc ze podobaja sie facetowi ze chlopak tez chce z nimi byc.
Aaaj tam, nie zawsze. Ja np. zdania o sobie nie zmienię, nawet jak mój ukochany powtarzałby mi coś innego po sto razy na dzień. Dodatkowo męczy się ze mną, bo go wyzywam, że mnie okłamuje.Chlopaczek pisze:Jedna z ulubionych kobiecych gierek jest "jaka ja jestem brzydka".Specjalnie tak mowia bo oczekuja od faceta ze zaprzeczy i powie ze jest sliczna zjawiskowa i w ogole najpiekniejsza.One tak dzialaja.
A więc mówienie, że to jakaś gierka nie zawsze jest regułą
Taaaa. Dokładnie tak - full lans 'jakiego to ja mam dorosłego faceta' [mam parę takich przypadków wśród koleżanek]. Ale to nie wystarczy być studentemChlopaczek pisze:Dobrze szczegolnie w kontaktach z nastkami jest byc pare lat starszym.Jakis student czy cos he he.
Aha - i żeby nie było - nie mówię o sobie
Racja, racja. Chociaż ja mam prawie 18 i wciąż jestem tak samo naiwna jak byłamSmithu pisze:Wiekszosc dziewczyn tak do 16 roku zycia jest niezmiernie naiwna.
Z tym się zgadzamdzidzius pisze:Róża jest strasznie oklepana, lepiej wykombinować coś ciekawszego. Po co dawać to samo co wszyscy dookoła, lepiej w jakiś sposób wyróżnić swoją wybrankę. Na przykład fajnie potrafią gdzieniegdzie słonecznika przybrać.


