Jakiekolwiek zachowania obrażające mniejszości czy też odmawiające im człowieczeństwa, jakkolwiek godne potępienia, nie są usprawiedliwieniem dla naruszania nietykalności cielesnej drugiej osoby. Zresztą mam wrażenie, że ta furgonetka to był tylko pretekst dla kilku osób, by sobie bezkarnie poużywać, by móc zrobić rozpierduchę z hasłami równości na ustach.
bardzo zabawny post. Gratki.



