Święte słowa! Motywacja bierze się z konkurencji. A z kim mają te gwiazdy konkurować, kiedy to na ławce rezerwowej zasiadują zawodnicy mało znani, ba, młodzi i nieograni. W boskim Realu takie coś nie miało chyba nigdy miejsca. Dziwi mnie też polityka transferowa. Skoro sprowadza się pół składu za naprawdę spore pieniądze, to dlaczego nie spróbować zainwestować w tańszych, ale nie gorszych?Niggaz pisze:IMHO Luxemburgo dostanie jeszcze trochę czasu (przynajmniej do końca sezonu) i jego dymisja wcale nie jest przesądzona. Stworzenie drużyny ze zlepku indywidualności nie jest łatwym zadaniem tak więc Lux potrzebuje jeszcze trochę czasu. Obecnie sytuacja wygląda źle, ale zgadzam się z joggiem, że nie potrzeba tutaj wielkiej rewolucji. Może tylko delikatnych poprawek i czasu na to, aby wszystko się zazębiło. Wiekie drużyny rodzą się w bólach. Teraz Real potrzebuje narodzić się na nowo a to nie jest kwestia jednego sezonu. Trzeba sobie to jasno powiedzieć i nie wymagać Bóg wie czego. Jeżeli Real zakończy sezon na przyzwoitej pozycji (2-3 miejsce) a styl gry będzie chociaż poprawny to bardzo możliwe, że Lux pozostanie na stanowisku. Chyba, że pojawi się jakaś kusząca alternatywa na stanowisko trenera w co jednak wątpię. Jeśli chodzi o te drobne wzmocnienia personalne to mam na myśli poszerzenie ławki rezerwowych która obecnie nie daje żadnego komfortu. Zdecydowana większość piłkarzy pierwszej jedenastki Realu może śmiało czuć się nietykalnymi nawet wobec słabszej formy. Taki stan nie sprzyja budowaniu dobrej formy. Brakuje motywacji i zaangażowania a to dwa bardzo ważne warunki. Bez nich nie ma szans na czynienie wielkich rzeczy. Drużyna straciła swojego ducha. Dopóki nie powróci nie będziemy oglądać Realu takiego jak dawniej.



