Giroud
Morata może i talent i warunki faktycznie ma, ale przede wszystkim ma on problem z mentalem. Bardzo łatwo się spala, każde nieudane zagranie zwiększa u niego szanse na to, że kolejne też będzie nieudane. A że chłop zawsze trafia do klubów o wielkich ambicjach, gdzie margines błędu jest niewielki, to jest kojarzony z cieniasem na którego nie można liczyć. Ciekawe co by było gdyby zamiast imponującej kariery Real-Juve-Real-Chelsea-Atletico trafił w którymś momencie kariery do kluby pokroju Sevilla czy Leicester, gdzie więcej się wybacza.



