Mi się akurat Leviatan podobał. Ciekawie przedstawiony przekrój społeczny, zależności i możliwości niektórych warstw względem innych. Do tego relacje bohaterów, plus zajebiste zdjęcia rosyjskiej prowincji.
Nyelubova nie oglądałem, więc tym bardziej chętnie obejrzę zważywszy na reżysera.



