no ale co do filmu.
Moim zdaniem kolejny swietny film Nolana, Pattison gra naprawde swietnie to samo co mlody Washington,
Efekty sa naprawde wysmienite i ogolnie caly koncept o tym filmie ze ciezko sie wsluchac i jest nie spojny moim zdaniem jest ulamkowo poprawny.
Na poczatku filmu sa sceny w ktorych bardzo ciezko wsluchac sie co mowia aktorzy, a tu nagle fale na morzu itp lekko zaklucaja, nie rozumie jak to przez edytki przeszlo, ale jednak spojnosc filmu mi sie bardzo podoba, efekty sa naprawde oryginalnie zrobione i jednak ta manipulacja przyszloscia bardzo fajnie wyglada, nie mam pojecia jak to osiagneli ale jednak dalej Nolan brzmie w te tematy, jednak uwazam ze ten powinien byc jego ostatnim bo jednak Incepcji nie przebije. W mojej ocenie film stoi na tym samym poziomie co Interstellar (Matthew byl lekko lepszy) daje mu 8/10.



