
Huragan który przeszedł na "Szuklu szalazogru" nazywał sie - Shevchenko - Turecki Dżihad pokazał lepsze oblicze. 0:4 i Sheva Sheva Sheva Sheva.
Pięknie. Świetny mecz rossonerich na jakże trudnym terenie. Szczególnie cieszą bramki Andriya. Pamietajmy że wraca po kontuzji. Nie grał doś długo. To jego drugi mecz po wyleczeniu urazu. Z Viola nie czuł jeszcze piłki. Bym spóźniony. Wczoraj pokazał znów swoją moc. Nie piszcie że powinień strzelic 5 czy 7 bo równie dobrze mógł nic nie strzelić.
Zagrali świetnie tyle okazji stworzyli że może być zagowolonym z gry. Świetny mecz Seedorf, który widział wszystko na boisku. Podobnie jak Andrea. Rino rzeźnik - i bez kartki. Gila bładził i nie wykorzystał tego co było mu dane. Ale ten wieczór miał jednego aktora. Choc też pokazał klase Bercik że nie strzelił sam tej 3. Obrona spisała się cool. Szczczólnie (jak wszystkim chyba) zaimponował mi Dario Simic. Przepraszam Cie Dario za to co mówiłem/pisałe.
Kaka'
Nie wiem czy wiece ale Fenerbahe gra w niedziele "Świętą Wojna" na "szulku szalazoglu
Trzeba przyznać że stadion i kibice są ich 12 zawodnikiem. Ten kocioł naprawde robi wrażenie. Jestem pełen uznania dla ich zachowanie i klimatu na tym stadionie.
Forza Grande Milan
Grazie Sheva - Grande Bomber



