Filmy

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Filmy

Post autor: petru » 11 wrz 2020, 13:34

venomik pisze: ↑
11 wrz 2020, 1:58
Nie ma więc co doszukiwać sie w tym jakiegoś opłacania, raczej dość naturalny krok "naprzód" w obecnych zmianach polityczno kulturowych.
Amerykanie wymyślają fajne słowa na różne współczesne formy represji czy wykluczenia. Tak jak wymyślili body shaming, to można spróbować nazwać to zjawisko np. whitey self-shaming. Problem w tym, że to nie tylko kwestia rasowa, a do worka diversity jest wrzucone praktycznie wszystko co się rusza postępowo - poza pedofilią oczywiście. A nazywanie wszystkich kwestii, które nie mieszczą się w LGBTQ+BLM, normalnymi nie ma tego negatywnego posmaku.
Czekam z niecierpliwością na unormowanie językowo tego kroku do przodu, jako uprzywilejowany biały z zaścianka.
Vol'jin pisze: ↑
10 wrz 2020, 20:46
no nie do konca. Film musi spełniać 2 z 4 standardów więc wystarczy dać na scenarzystę/montażystę etc kobietę/azjątę etc etc + zatrudnić do działu marketingu owe osoby i tyle ^ ;]
Całkiem spoko :).
Widzę pole do dalszej normalizacji - obowiązkowe pole w formularzu z rasą/ prefencjami seksualnymi dla filmowców. Ale czy można działać tylko na podstawie deklaracji?
Dalsze kroki na przód:
- rasowe / płciowe / seksualne (?) związki zawodowe
- certyfikowanie pracowników pod kątem powyżej
I info na plakatach - laureat Oscara, nominowany... i certyfikowany gej :o.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”