ManU - Villarreal przy tym to jak Niagara vs kałuża na podwórku.
Monaco - HSV.
Postawiłem na HSV
Piłkarze HSV grali jakby wczoraj była jakaś wielka impreza w Hamburgu. Zamiast biegać - chodzili, ba - człapali się po boisku w myśl zasady spiesz sie powoli, bardzo powoli. Nawet w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać, czy czasem nie postawili na swoja porażkę.
Na koniec chciałem dodać, że nic dzisiaj nie piłem



