Widziałem walkę jak koleś trzymał go na dystans i napierdzielał z czara i faktycznie nie miał większych problemów.
Nawet raz próbowałem z łuku się rozprawić ale nie specjalnie jest czas dobrze przycelować.
Zastanawiam się czy na padzie nie byłoby to jednak łatwiejsze do ogarnięcia.



