Pokłony dla Leeds, zdominowali całą drugą połowę, nawet abstrahując od tego czy sędzia dobrze zrobił że nie dał karnego, to taka ekipa jak City została poniżona. Nie wiem co Bielsa im powiedział w przerwie, ale byli lepsi pod każdym względem. Cały skład Leeds jest mniej wart od takiego Bernardo który wszedł z ławki, nie mówiąc o tym całym gwiazdozbiorze na boisku.
Wielkie Leeds, wielki Marcelo Bielsa, a to dopiero początek drogi.



