Dokładnie odwrotnie. Gdy nie dotykają, to zwykły Kowalski ma w dupie protesty.
A tak to najpierw będzie się wkurwiał na protestujących, ale jakby protestujący mieli samozaparcie, to będzie chciał "żeby to się po prostu skończyło", więc zacznie być niezadowolony i w końcu obwini rząd.
Zawsze trzeba zatruć życie jak największej liczbie ludzi. KOD, czy teraz na Białorusi, robią wszystko do bólu grzecznie i postronni będą mieć to w dupie.



