Szybka wrzutka.
Wczoraj ruszyła liga hiszpańska. Po raz pierwszy rozegrano przy tym el Clasico - Real v Barca. Królewscy byli ostatnim z wielkich klubów w Europie, który nie posiadał sekcji żeńskiej. Trzy lata temu prezes Realu zapowiedział stworzenie takowej choć skończyło się tym, że w zeszłym roku po prostu wykupił licencję pierwszoligoego CD Tacon, które do końca ubiegłego sezonu grało jeszcze pod swoją marką. W Katalonii działacze od razu wyczul jednak pismo nosem i w ramach "rywalizacji" Barca specjalnie zlała CD Tacon 9-0 w pierwszym meczu.
W tym sezonie Real Madryt gra już oficjalnie pod swoim szyldem a na start ligi od razu zaplanowano pierwszy historyczny klasyk z Barcą. Okładka Marcy z podobiznami piłkarek, spore zainteresowanie mediów....i ponowne lanie - bo nie mogło być inaczej. Szkoda, ze przez covid19 mecze są grane bez kibiców bo na ten klasyk w normalnych warunkach przyszło by 50 tysięcy na duzy stadion - tak jak w poprzednim sezonie przychodzili na pojedynki Atletico Madryt z Bilbao.
Real Madryt 0 - 4 Barcelona
(Patri 18', Misa 55'(sam.), Martens 66', Alexia 75')
Notabene dziś kolejny klasyk, tym razem w Serie A. Juventus zagra wieczorem z AC Milan na San Siro. W zeszłym roku 40 tysięcy ogladało pojedynek Juventusu z Fiorentiną. W dobie epidemii nie ma co liczyć na taka frekwencję ale jeżeli wpuszczą kibiców to nawet przy obostrzeniach jest szansa na 5-10k.
Fajne trafienie Tarczyńskiej w Werderze



