W dobie Internetu takie rzeczy to niestety norma. Ludzie myślą, że skoro nie podpisują się nazwiskiem, to mogą dać upust swoim frustracjom, a to się odbija na młodym człowieku, który nawet nie ma nic wspólnego z tym transferem. Tego typu rzeczy będą coraz bardziej powszechne.
Swoją drogą widziałem dziś ranking najbardziej hejtowanych graczy w Premier League - wygrywa go Rashford. Blisko 30 procent tweetów, które go dotyczą, są hejtem, mimo że chłopak w sumie żadnych kontrowersji nie przynosi. Takie czasy.



