Po dokonaniu zniszczenia nad Fenerbahce dzisiaj ledwo wygrali chociaz Lecce w koncowce bylo bliskie podwyzsznia na 2:1
Co do meczu to Gilardino w tym meczu prezentowal prawie to samo co Rasiak w meczu repry - nie trafil do pustej bramki - i nie byl to znowu jakis ostry kat,a najpierw byl sam na sam z bramkarzem - chcial go porzelobowac ale przelobowal bramke
Sheva gral totalne dno jak na jego mozliwosci
Nie wiem moze az tak milan jest "uzalezniony od Kaki
Totalnie olali rywala, pod bramka pokazywali swoja totalny brak koncetracji, szkoda mi Lecce bo mogli zremisowac a bylby to kubel zimnej wody dla gwiazdeczek milanu, bo strasznie mnie dzisiaj wkurzyli, nie dosc ze grali tak nudny mecz ze mozna bylo zasnac to jeszcze poplynolem u bukow bo dalem handicap na milan



