Kryszałowicz i Barreto - niewypały, nie ukrywajmy. Gdyby w styczniu zastąpili ich kolejno Piechna i Kaźmierczak ( z Pogoni Szczecin ), dołożyć do tego jakiegoś środkowego obrońcę, kupić jak Legia Warszawa kogoś w stylu Klatta, Janczyka czy Szałachowskiego ( bo Błaszczykowski i Brożek to mało ), z Wisły znów zrobi się team na miarę tego, co widzieliśmy w pierwszym meczu w Krakowie w potyczce z Panatinaikosem.
Budowanie drużyny niczym Legia z '96, przy możliwościach Bogdana Basałaja jest możliwe do zrealizowania w zimie, sądze jednak że zajmie mu to czas do stycznia 2007 roku, przez 2 okienka - to styczniowe i czerwcowe przyszłego roku powinien dokonać roszad pozwalających Wiśle na SPOKOJNE wywalczenie Mistrzostwa Polski, oraz kwalifikację do PUEFA, i tam walka o wyjście z grupy i ew. jakieś dalsze rundy. Do 2007 drużyna powinna przynieść oczekiwany przez Basałaja od dawna dochód, pozwalający kupić w styczniu 2007 jakąś gwiazdę ( nie kogoś pokroju Adriano oczywiście
Mówię wam, to jest wykonalne. Trzeba tylko wiary Basałaja i piłkarzy, która po "Grand Derby" w Krakowie chyba odżywa. A dzisiaj kluczowy mecz, od niego zależy najwiecej.
A na koniec - JAZDA JAZDA JAZDA BIAŁA GWIAZDA



