Dziennikarz "Gazety Wyborczej" Michał Pol ujął to tak: "to Henry bardziej potrzebuje Barcelony, niż Barcelona Henry'ego"Ajgor pisze:Co do Henry'ego, trzeba się zgodzić z Markiem Pohlem - jego można widzieć wszędzie oprócz Barcy... Ani on nie jest potrzebny Barcy, ani ona jemu, bo na brak zainteresowania nie może zapewne narzekać
I coś w tym jest...
Aha i jeszcze dwa słowa w związku ze "sprawą Messiego" - dla większości oczywiste jest, że kwestia gry Leo w La Liga jest rozstrzygnięta (na korzyść tego gracza), ale zawsze można sprawić, żeby młody, niedoświadczony zawodnik zamiast skupiać się na doskonaleniu swoich umiejętności i na grze dla klubu zaczął się martwić sprawami pozapiłkarskimi i IMHO o to chodzi w kampanii kierowanej wszyscy wiedzą skąd*
*z Alaves


