Nadal na podstawie drugiego punktu. Ale nie na podstawie podejrzenia choroby, a pewności. A skoro nie ma pewności to dlaczego zabijać potencjalnie zdrowe dziecko?
A już najbardziej wkurwia mnie jak czytam, że to kobieta tylko ma prawo decydowac. A co jesli facet chce to dziecko z downem wychowac? z jego zdaniem nikt się nie liczy?



