Czyli punkt drugi, w którym nie ma i nigdy nie było nic mówiącego o pewności, który w najbliższym czasie stanie się niekonstytucyjny, nadale będzie magicznie obowiazywał w części przypadków (w tych przypadkach, w których Twoim zdaniem, nie obowiązywał nigdy).
Tobie się wydaje, że w przepisach dzieje się jakaś magia? Coś zostaje uznane za niekonstytucyjne to za pomocą czarodziejskich mocy pojawia się coś, czego nigdy tam nie było i jak gdyby nigdy nic zaczyna działać? Bo tak to teraz wyglada.



