Nie jesteś ani moim klientem, ani kolegą, więc nie muszę się zmuszać do okazywania grzeczności, ale Twoja wrażliwość mnie rozczula. Tylko szkoda, że zorientowana jest wyłącznie na sobie a nie na innych, bo wówczas zrozumiałbyś sytuacje tych ludzi, który stają w obliczu dylematu czy skazywać dziecko na gównożycie czy też przeprowadzić zabieg.z klientami też dyskutujesz w sposób "o czym ty pierdolisz?". Jeśli tak, to im nie zazdroszczę.
I po raz drugi powiem, że gówno wiesz o prawie. A w kontekście tego przykładu o jeździe na czerwonym świetle, że aborcja nie jest tym samym, ponieważ zaistnienie określonych warunków np. tego, że dziecko zostało poczęte w wyniku gwałtu przy równoczesnym spełnieniu dalszych przesłanek (w tym zgoda prokuratora na zabieg) legalizuje to w podobny sposób jak np. wówczas, gdy działając w stanie wyższej konieczności (przy spełnieniu innych przesłanek) wioząc chore dziecko do szpitala przekraczasz dopuszczalną prędkość lub przejeźdzasz na czerwonym świetle.



