Może inaczej, mój kuzyn ma dziecko z zespołem downa. Jest szczęśliwe i radosne tylko już teraz wiadomo, że za 2-3 lata umrze bo narządy wewnętrzne rozwijają się dużo szybciej i sprawiają ogromy ból ponieważ ciało nie nadąża. Ogromny ból dla malucha i może jeszcze większy ból dla rodziców.
Myślisz, że każdy przypadek jest taki sam? Jesteś w ogromym błędzie.



