Dokładnie. Kibice są grupą, która się trzyma razem i ma jakieś zasady (lepsze lub gorsze). Ale nie wyobrażam sobie stać obok kogoś, kto złożył na mnie albo kogoś innego zeznania, kto jest pedofilem albo gwałcicielem itd. Oczywiście, nie wiem wszystkiego - ale jeśli wiem, to eliminuje taką osobę ze środowiska. Zresztą całe środowisko ją eliminuje. W KK tego nie ma i dlatego powinni się wstydzić, bo zamiast takie osoby wyrzucać, to je kryli. Ale tak jest wszędzie - jeśli wyszło, że misiek to konfident to wstyd mi jest, że taki ktoś rządził na Wiśle. W każdej grupie społecznej jest czarna owca i należy się jej wstydzić. Więc teksty "w kościele są takie i takie osoby i powinien się za nie wstydzić" uważam za totalnie bezsensowny post nic nie wnoszący do dyskusji.futbolowa pisze: ↑27 paź 2020, 12:27Rozumiem, że idąc na trybunę najpierw szczegółowo sprawdzasz wszystkich, których tam spotkasz? I gdzie wyznaczasz granicę? Na trybunie nie usiądziesz, ale na tym samym stadionie już tak? Mógłbyś wyluzować, naprawdę nie musisz brać odpowiedzialności za obcych ludzi, którzy akurat w tym samym czasie co Ty, przebywają w danym miejscu. Tym bardziej że ich obecności nie da się porównać do działań KK.



