Ja odpiszę może za siebie - pewnie dużo osób by mnie nazwało obrońcą życia (chociaż, jeśli wejdzie prawo po wyroku TK to raczej będę za złagodzeniem, a nie zaostrzeniem prawa aborcyjnego), ale chodzi o jedną różnicę - człowiek musi odpowiadać za swoje czyny. Jestem też za wolnością wyznania, swobodą przemieszczania się itd. Ale jeśli ktoś popełnia przestępstwo i idzie do więzienia - traci prawo do przemieszczania się i kilka innych. JEstem za tym, że jeśli komuś udowodnią terroryzm albo wielokrotne morderstwa - wg mnie powinien tracić prawo do życia. Po prostu każdy człowiek rodzi się z jakimiś prawami, ale swoimi czynami może się ich pozbawić. To trochę tak jak z godnością czy szacunkiem. Oczywiśćie nie bronię osoby, która tam jechała, ale chciałem tylko zaznaczyć o co mi chodzi.
Co do protestów to w Krakowie wczoraj kilkatysięcy osób szło wokół plant - nikomu nie wadzili, pokrzyczeli, co prawda kulturalnych okrzyków tam było mało, ale taki protest mogę tolerować. ZRobienie marszu, biegu, czegokolwiek innego co ma JAKIŚ plan, JAKĄŚ trasę i wcześniej można się tego dowiedzieć - jak najbardziej. Ale nie blokowanie miasta, gdzie człowiek nie może pojechac do pracy, do lekarza, na spotkanie, na SOR czy po dziecko.



