tylko, że takie dziecko trzeba najpierw nosić a potem w olbrzymich bólach urodzić. Dlaczego kobieta, która została zgwalcona a wiec już przydarzyła jej się olbrzymia krzywda ma jeszcze męczyć się z ciąża i porodem? Każdy kolejny dzień tego okresu przypominałby jej o prawdopodobnie najgorszej chwili w życiu, która chciałaby najpewniej za wszelka cenę wyrzucić z pamięci.



