Skoro zgłosiłeś się do odpowiedzi to tak, liczyłem na konkretną odpowiedź. Tym bardziej odpowiedź gościa, który co rusz chełpi się niby wykonywanym zawodem, a z tego co widzę to leży i wije się jak piskorz unikając odpowiedzi, nie mając nic do przekazania poza pustymi frazesami. Z sąsiada hydraulika możesz zrobić ministra, a masz problem ze wskazaniem premiera i prezydenta z PSL (możesz jeszcze zmienić ugrupowanie, żeby nie było). Chłopaku dostałeś proste pytanie na które należało prosto odpowiedzieć. Nie pytałem o kwalifikacje, dyplomy, doświadczenie, itp. Zapytałem kto za Jarka i Andrzeja.MarcinW pisze: ↑31 paź 2020, 0:40I co w związku z tym ? Mam niby teraz tobie wskazywać lepszych kandydatów ? Ja rozumiałbym tego typu argumenty gdyby w PIS - ie byli sami nobliści, ale że w większości to są polityczne miernoty (jak w większości partii) to przypuszczam, że z mojego sąsiada, hydraulika można zrobić równie dobrego ministra. A problem ma charakter szerszy, systemowy. Bo to tak naprawdę nie ma znaczenia, kto w tej partii będzie premierem, ministrem, sekretarzem stanu, bo Ci sami ludzie w innym rządzie mogliby dobrze wykonywać swoje obowiązki. Problemem jest przede wszystkim to kto tak naprawdę pociąga tam za sznurki i komu ci wszyscy ludzie są posuszni. Problemem jest także to jakich ten człowiek ma najbliższych doradców i jakie ma cele.
Kamysz i Pawlak?



