Barcelonie kibicuję od 1997 roku czyli właśnie jak miałem 10 lat. Wtedy jeszcze wielu rzeczy nie rozumiałem a przynajmniej nie w takim stopniu jak teraz, ale co to ma do rzeczy? Wypowiadam się jako 18-letnia osoba mająca ukształtowane poglądy. Nie ma znaczenia co bym o tym myślał w wieku 10 lat bo wtedy jeszcze nie mógłbym się nad tym poważnie zastanowić chyba. Ktoś musiałby mnie ewentualnie pokierować w odpowiednim kierunku.cloner pisze:ale jakby Roman zainwestowal w Barcelone, gdy Ty miales ok. 10 lat - to wszystko byloby ok.
Nie wiem w jakim celu to napisałeś w zasadzie
Jasna sprawa. Chciałbym widzieć petroruble biegające w koszulkach Barcy sklalanych reklamami pod patronatem oligarchy ze wschodu, który o piłce ma niewielkie pojęcie, ale wypchany portfel. To moje marzenia. Nie jakaś tam Barcelona o wspaniałej tradycji której siłą są nie tylko giwazdy, ale przede wszystkim wychowankowie i piłkarze ściągani już za młodu i wychowywani w klubie. Też mi coś.cloner pisze:żal Ci dupe sciska, proste
A JA NIE więc daruj sobie takie domniemania z łaski swojej.cloner pisze:ja tez bym wolal, zeby dal kilka/nascie milionow $$ na Legie
O rywalizacji już pisałem. Uważam, że jest dobra, ale wolałbym, aby nie była sztucznie napędzana. Zwłaszcza, że takich ludzi jak Abramowicz (to znaczy tak bogatych i inwestujących tyle hajsu w piłkę) jest zbyt mało i nie ma dla nich przeciwwagi.cloner pisze:wg mnie to dobrze, ze rywalizacja bedzie wieksza Smile
zawsze to lepiej


